Hałas i słońce w samolocie: dwie rzeczy, o których zapomina prawie każdy pasażer

generated image

Hałas w samolocie sięga 80–85 dB, a przez okno do skóry dociera promieniowanie UVA. Oba czynniki działają po cichu i sumują się z lotu na lot. Pijesz wodę, zakładasz skarpety uciskowe i czujesz się przygotowany? Problem w tym, że uszy i skóra zostają bez żadnej ochrony.

Hałas: ucho nie ma powiek

W pomiarach z 200 lotów (Journal of Occupational and Environmental Hygiene) średni poziom hałasu wyniósł 83,5 dB, a przy starcie i wznoszeniu zbliżał się do 90 dB. Przy takim natężeniu amerykańska agencja OSHA wymaga ochrony słuchu u pracowników po ośmiu godzinach pracy. Komórki słuchowe w uchu wewnętrznym nie odrastają, a uszkodzenia się kumulują.

hałas w samolocie

Hałas to też przewlekły stresor, nie tylko kłopot dla uszu. W pracy opublikowanej w European Heart Journal w 2020 roku wyższe narażenie wiązało się z większą aktywnością ciała migdałowatego, silniejszym zapaleniem tętnic i większą liczbą zdarzeń sercowo-naczyniowych w ciągu pięciu lat. Komisja The Lancet uznała utratę słuchu za największy modyfikowalny czynnik ryzyka otępienia (około 7% przypadków). W badaniu ACHIEVE z 2023 roku aparaty słuchowe spowolniły spadek funkcji poznawczych o 48% u starszych osób z grupy podwyższonego ryzyka.

Słuchawki z aktywną redukcją szumów (ANC) to najlepszy wybór dla większości osób. Tłumią niskie tony, czyli to dudnienie silników, o 20–30 dB. Nauszne radzą sobie zwykle lepiej niż douszne.

Zatyczki piankowe są tanie i działają, ale tylko dobrze założone. Zwiń zatyczkę w cienki wałeczek, pociągnij górną część małżowiny w górę i do tyłu, włóż głęboko i przytrzymaj, aż się rozprężą. Włożona do połowy daje około 10 dB tłumienia zamiast 30. Do spania są wygodniejsze niż słuchawki.

Typowy błąd: im głośniej w kabinie, tym głośniej puszczamy muzykę. Po sześciu godzinach z dźwiękiem około 95 dB w kanale słuchowym robisz uszom więcej krzywdy, niż gdybyś nie miał słuchawek wcale. Z ANC spokojnie posłuchasz na 50–60% głośności. Trzymaj się reguły 60/60: najwyżej 60% głośności i najwyżej 60 minut, potem przerwa. ANC włączaj też wtedy, gdy nic nie gra. Sama cisza już chroni.

Przewodowe czy bezprzewodowe? Dowody na szkodliwość fal radiowych ze słuchawek są słabe. Przewody mają za to zalety praktyczne: nie rozładują się w połowie lotu i podłączysz je do fotela.

Okno: UVA na 10 000 metrów

Szyby w domu i w aucie zatrzymują większość UVB, czyli promieni, które powodują oparzenia. UVA przepuszczają za to sporo, a to właśnie UVA rozkłada kolagen, przyspiesza starzenie skóry i sprzyja czerniakowi. Okna samolotowe z warstwowego akrylu zatrzymują UVA lepiej niż szyba samochodowa, ale pełną barierą nie są. Na wysokości przelotowej nad głową jest mało atmosfery, a natężenie UV rośnie o około 10–15% na każde 1000 metrów.

hałas w samolocie

Najlepiej widać to na danych o załogach. Metaanaliza z JAMA Dermatology (2015) objęła 19 badań i ponad 266 000 osób: piloci mieli 2,2 razy wyższe ryzyko czerniaka niż populacja ogólna, a personel pokładowy 2,1 razy. Osobny pomiar pokazał, że 56 minut za szybą kokpitu na wysokości 9000 m daje dawkę UVA zbliżoną do 20 minut w solarium. Szyba kokpitu to nie okno pasażerskie, które blokuje więcej, a dla fotela pasażera takiego pomiaru nie ma. Przy długim locie dziennym ekspozycja i tak się sumuje.

Na tej wysokości łapiesz też więcej promieniowania jonizującego. Lot Nowy Jork–Londyn to dawka zbliżona do zdjęcia RTG klatki piersiowej. Dla okazjonalnego podróżnego to niewiele, dla załóg i osób latających bardzo często już tak.

Co robić? W lotach dziennych wybieraj miejsce przy przejściu. Jeśli siedzisz przy oknie, opuść roletę albo nałóż filtr mineralny SPF 30+ na twarz, szyję, dekolt i grzbiety dłoni. Jeśli stosujesz leki uwrażliwiające na słońce (np. tretynoinę, doksycyklinę) albo Ty lub ktoś bliski chorował na czerniaka, nie ma tu miejsca na kompromisy.

Woda i alkohol

Wilgotność w kabinie wynosi 10–20%, więc skóra, błony śluzowe i głowa odczują to szybko. Celuj w około 240 ml płynów na godzinę lotu, najlepiej z własnej butelki napełnionej po kontroli bezpieczeństwa. Przy herbacie i kawie parzonych z wody z pokładowych zbiorników warto zachować ostrożność, bo analizy jakości wody u części przewoźników wypadały słabo.

Alkohol na wysokości kabiny wypada gorzej niż na ziemi. W badaniu opublikowanym w Thorax w 2024 roku połączenie alkoholu z symulowaną wysokością pogarszało dotlenienie krwi podczas snu i przyspieszało tętno nawet u młodych, zdrowych osób.

Jedna rzecz na dziś

Przed najbliższym lotem załóż słuchawki z ANC albo zatyczki już przy bramce i ustaw głośność poniżej 60%. Reszta (roleta, SPF, butelka z wodą) to drobiazgi, które i tak będą Ci przychodzić łatwiej, gdy zaczniesz od uszu. Latanie nie jest niebezpieczne. Warto tylko wiedzieć, co dzieje się w tle.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. W sprawie nadwrażliwości na słońce, słuchu i leków skonsultuj się z lekarzem.

Inspiracja: dr Poonam Desai, „Two things I do on every flight to protect my longevity”, Substack, 21.10.2026.

Podobne wpisy